Maksymilian Maria Kolbe – 80 rocznica śmierci pierwszego polskiego męczennika II Wojny Światowej  

W 2025 roku przypada 84. rocznica męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego, który jest pierwszym polskim męczennikiem okresu II Wojny Światowej. Czym jednak jeszcze przysłużył się społeczności katolickiej? Dlaczego jest znany także w Japonii? Dowiedz się więcej o tym wyjątkowym zakonniku i poznaj jego drogę do świętości!

Młodość Maksymiliana Marii Kolbego

8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli urodził się Rajmund Kolbe – Maksymilian i Maria to imiona, które przyjął dopiero w zakonie. Był drugim dzieckiem Juliusza i Marianny Kolbów. Zaraz po jego narodzinach rodzina przeniosła się do Łodzi, a następnie do Pabianic, gdzie małżonkowie prowadzili sklep z artykułami codziennego użytku.

W wieku 12 lat Rajmundowi objawiła się Matka Boża, trzymająca w dłoniach dwie korony – białą, symbolizującą czystość, oraz czerwoną, będącą znakiem męczeństwa – i zapytała go, czy chce je przyjąć. Kolbe bez wahania się zgodził, a niedługo później, wraz ze starszym bratem Franciszkiem, wstąpił do zakonu franciszkanów. Po roku dołączył do nich najmłodszy brat, Józef, który ostatecznie, wraz z Rajmundem, wytrwał aż do święceń. Franciszek natomiast porzucił drogę kapłańską i założył rodzinę.

Poznaj również życiorys św. Brata Alberta – artysty i opiekuna ubogich!

Życie duchowne Maksymiliana Marii Kolbego

W 1910 roku Rajmund Kolbe rozpoczął okres przygotowania do życia zakonnego i przyjął imię Maksymilian. Dwa lata później został wysłany na studia do prowadzonego przez franciszkanów Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie, gdzie spędził siedem lat. Pobyt we Włoszech okazał się bardzo owocnym okresem w jego życiu. W 1914 roku złożył śluby zakonne, przyjmując imię Maria. W tym czasie uzyskał również doktoraty z filozofii i teologii, założył organizację duszpasterską Rycerstwo Niepokalanej oraz przyjął święcenia kapłańskie.

W 1919 roku powrócił do Polski i z zapałem oddał się pracy duszpasterskiej, choć jego działalność była wielokrotnie przerywana z powodu gruźlicy, na którą chorował. Z tego powodu kierowano go na wypoczynek do różnych sanatoriów i uzdrowisk, m.in. w Zakopanem, ponieważ przełożeni uznawali, że w takim stanie zdrowia nie powinien podejmować obowiązków duszpasterskich.

Niepokalanów – miejscowość, w której św. Maksymilian Kolbe założył klasztor franciszkański

Maksymilian przeciwstawiał się temu i dalej prężnie działał ku chwale Boga. Skrupulatnie rozwijał Rycerstwo Niepokalanej, zajął się także wydawaniem czasopisma pt. „Rycerz Niepokalanej”, ale również próbował swoich sił jako wykładowca. W 1927 roku w Paprotni założył klasztor franciszkański o nazwie Niepokalanów, który był jego główną siedzibą i miejscem działań duszpasterskich. W 1930 roku przebywał na misjach w Azji, głównie w Japonii, gdzie nawrócił bardzo wiele osób, założył klasztor w Nagasaki, a także wydał odpowiednik „Rycerza Niepokalanej” pt. „Seibo no Kishi”. Po 6 latach powrócił do Polski i zajął się prowadzeniem i rozwijaniem religijnych mediów m.in. uruchomił radiostację w Niepokalanowie. Sama budowla w Paprotni stała się natomiast jednym z najważniejszych ośrodków kultu religii chrześcijańskiej na świecie. 

O. Kornel Czupryk i o. Maksymilian przed wyjazdem do Japonii w 1933 (fot. Wikipedia)

Obóz koncentracyjny i śmierć

W 1939 roku nadeszła okupacja niemiecka. Niepokalanów przestał tymczasowo funkcjonować, a część zakonników, w tym Maksymilian Maria Kolbe, została aresztowana i przewieziona do obozu w Łambinowicach, a następnie do Gębic i Ostrzeszowa. Po 3 miesiącach wszyscy zostali uwolnieni i powrócili do Niepokalanowa, gdzie pomagali ludziom w trudnych czasach okupacji.

Gestapo świadome religijnej potęgi klasztoru w Paprotni 17 lutego 1941 roku aresztowało Kolbego i uwięziło na Pawiaku, a następnie 28 maja przewiozło go do obozu w Oświęcimiu, w którym nadany mu został numer 16670. Dał się tam poznać jako osoba pełna wiary chrześcijańskiej, która nie bała się tego kim jest i zawsze podchodziła do wszystkiego z pokorą i pokojem. Potajemnie prowadził także posługę duchownego – odprawiał msze oraz spowiadał. 29 lipca 1941 roku jeden więzień zbiegł z Auschwitz, za co niemieccy żołnierze postanowili ukarać 10 przypadkowych ludzi śmiercią głodową. Wśród tych osób był Franciszek Gajowniczek, który płakał, że nie chce opuszczać swojej rodziny. Rozpacz nieszczęśnika usłyszał Kolbe, który poświęcił się i poszedł za niego na śmierć.

Maksymilian, poprzez zastrzyk fenolu, zmarł 14 sierpnia 1941 roku, a następnie został skremowany w obozowym krematorium.

Koniecznie przeczytaj również o Obronie Westerplatte – symbolicznym początku II wojny światowej!

Upamiętnienie męczennika okresu II wojny światowej  

Maksymilian Maria Kolbe został ogłoszony błogosławionym w październiku 1971 roku, a w następnym roku odznaczony krzyżem Virtuti Militari, który pośmiertnie uczynił z niego bohatera. 10 października 1982 roku ówczesny papież Jan Paweł II uczynił Kolbego świętym Kościoła katolickiego, a także ogłosił go męczennikiem.

Pozdrawiając biskupów niemieckich, powiedział wówczas: „Niech nowy święty, ojciec Maksymilian Kolbe, uprasza wam, waszemu ludowi i krajowi opiekę Bożą i trwały pokój w wolności i sprawiedliwości” dodając na koniec: „Proszę wszystkich o modlitwę w intencji narodu polskiego”.

Warto wspomnieć, że w 1999 roku ojciec Kolbe został ogłoszony patronem honorowych dawców krwi.

Jakie są najsłynniejsze cytaty ojca Kolbego?

Słowa św. Maksymiliana Marii Kolbego, wypowiadane zarówno w codziennym duszpasterstwie, jak i w obliczu cierpienia, do dziś poruszają serca wiernych i osób poszukujących sensu życia. Jego myśli – pełne miłości, odwagi i całkowitego zawierzenia Bogu oraz Niepokalanej – stanowią duchowy testament męczennika z Auschwitz.

1. „Tylko miłość jest twórcza.”
Najbardziej znane zdanie Kolbego, będące fundamentem jego duchowości. Miłość według niego nie niszczy, ale buduje, tworzy, podnosi.

2. „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość.”

3. „Dużo może być wiedzy, ale miłości w życiu nie widać. Tylko ta wiedza, która wypływa z miłości, ma wartość.”

4. Żadnej prawdy nikt nie może zmienić – może tylko szukać jej, znaleźć ją i uznać, by do niej życie dostosować.”

5. Żyj tak, jakby dzień ten był ostatnim. Jutro niepewne, wczoraj nie do ciebie należy, dziś tylko jest twoim.”

6. „Choćbyśmy się najwięcej trudzili i zamęczali – niewiele zrobimy, jeżeli nie damy dobrego przykładu.”

Podsumowując, Święty Maksymilian Maria Kolbe zapisał się w historii jako zakonnik, który nie tylko głosił miłość i oddanie, lecz sam je do końca wypełnił, oddając życie za drugiego człowieka. Jego działalność misyjna, medialna i duszpasterska sięgała daleko poza granice Polski, a duchowe dziedzictwo, które pozostawił, nadal inspiruje wiernych na całym świecie. W 84. rocznicę jego męczeńskiej śmierci warto na nowo odkryć przesłanie, które niósł – o miłości, ofierze i niezłomnej wierze.

Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi na temat św. Maksymiliana Marii Kolbego

Z czego zasłynął Maksymilian Maria Kolbe?

Św. Maksymilian Maria Kolbe zasłynął przede wszystkim jako męczennik, który dobrowolnie oddał życie za współwięźnia w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, stając się symbolem heroicznej miłości bliźniego. Był również gorliwym duszpasterzem, założycielem klasztoru w Niepokalanowie oraz misjonarzem, który szerzył wiarę katolicką aż po Japonię, gdzie założył klasztor w Nagasaki i wydawał religijne czasopismo.

Ile dni umierał Kolbe?

Św. Maksymilian Maria Kolbe umierał przez 16 dni w celi głodowej w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, po tym jak dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. Przez cały ten czas modlił się i wspierał innych duchowo. Gdy po ponad dwóch tygodniach wciąż żył, został uśmiercony zastrzykiem fenolu 14 sierpnia 1941 roku.

Jak zabito Maksymiliana Kolbe?

Św. Maksymilian Maria Kolbe został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz poprzez zastrzyk z fenolu, po tym jak przez 16 dni przebywał w celi głodowej. Uczynił to gestapo, ponieważ Kolbe jako ostatni z dziesięciu skazanych wciąż żył. Jego śmierć była aktem męczeństwa, będącego dopełnieniem heroicznego aktu oddania życia za drugiego człowieka. 

Komu Kolbe uratował życie?

Św. Maksymilian Maria Kolbe uratował życie Franciszkowi Gajowniczkowi – więźniowi niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, który został wyznaczony do kary śmierci głodowej po ucieczce innego więźnia. Gajowniczek błagał o darowanie mu życia, gdyż miał żonę i dzieci. Poruszony jego rozpaczą Kolbe dobrowolnie zgłosił się, by zająć jego miejsce.

Dlaczego Kolbe trafił do Auschwitz?

Św. Maksymilian Maria Kolbe został aresztowany przez gestapo 17 lutego 1941 roku ze względu na swoją działalność duszpasterską i religijną w Niepokalanowie, który w oczach niemieckich władz stanowił silne centrum duchowe i społeczne. Początkowo więziony na Pawiaku, 28 maja 1941 roku został przewieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tam otrzymał numer obozowy 16670 i kontynuował posługę duchową wśród współwięźniów.